Idealne dopasowanie czy przyciągające różnice.

0
137
idealne dopasowanie czy przyciągające różnice

Chyba każda z nas słyszała opowieść o rozerwanej duszy człowieka. Naprawdę nie znasz jej? A więc…

Legenda głosi, że w chwili gdy na świat przychodzi nowe życie z nieba spada dusza. Niestety rozpada się na dwie części, a każda z połówek trafia do innej osoby. Przez to właśnie zrodziła się w nas tak silna chęć odnalezienia swej drugiej połowy.

Może to i bajka, ale w każdej historii jest ziarno prawdy. W tym wypadku również takowe znalazłam. Faktem jest bowiem, że szukamy tej idealnej osoby dla siebie. Nie zawsze jesteśmy w stanie sprecyzować, jaka powinna być ta nasza idealna druga połowa, ale wiemy, że gdzieś tam kroczy.

Słuchając starszych

Ja, moja mama i babcia uwielbiałyśmy siadać wieczorami razem i rozmawiać o wszystkim. Często pytałam o to, skąd wiedziały, że tata i dziadek to właśnie mężczyźni dla nich. Wiecie, co słyszałam w odpowiedzi? „Nie wiem, po prostu wiedziałam”. Ręce opadają, gdy liczy się na usłyszenie tajemnicy działania wszechświata lub jakiejkolwiek innej siły. Ku mojej wielkiej irytacji często powtarzały mi, żeby się nie martwiła, bo gdy go spotkam to będę wiedziała. Eh… No i jak zwykle miały rację.

Wyobrażenia a życie

Jakże wspaniale by się złożyło, gdyby mój luby był taki, jak ja. Wstawalibyśmy o poranku, spacerowali boso po trawie zroszonej poranną rosą. Kuchnię wypełniałby aromat parzonej kawy, a my byśmy rozkoszowali się ciastem drożdżowym z dżemem na śniadanie. Potem spacery, długie rozmowy, a wieczorami czytalibyśmy książki wtuleni w siebie… A po miesiącu padlibyśmy z nudy, ot taki finał.

Mój partner na pierwszy rzut oka w ogóle do mnie nie pasuje (ani ja do niego). Różnimy się tak wieloma aspektami, że trudno uwierzyć, iż stanowimy całkiem udany związek (i to wiele lat).

idealne dopasowanie

O co chodzi z tą miłością?!

Pokutuje przeświadczenie, że aby związek był udany to ludzie muszą być do siebie bardzo podobni. Psychologia jednak temu przeczy. Najbardziej obrazowo przedstawi to przykład pary dwóch dynamicznych osób. Wybuchowi, energiczni ekstrawertycy… Czy to mogłoby się udać? Jeśli tak to kosztem jednego z nich (ktoś musiałby ciągle ustępować dla dobra ogółu). Jednak bardziej realną prognozą jest rozpad takiego związku poprzez wielki wybuch.

A wyobraźcie sobie energiczną ekstrawertyczkę z wyciszonym introwertykiem. Mogłoby się wydawać, że on zostanie przytłoczony przez jej silną osobowość. Zastanówmy się jednak głębiej nad taką kombinacją cech. Ona będzie stanowiła jego wrota na świat. Swoją żywiołowością wprowadzi do jego świata nieco dynamiki, a co więcej – jej osobowość będzie stymulowała go do stawiania granic, chociażby dominującej partnerce. On z kolei stanie się jej uziemieniem, ostoją wyciszenia i spokoju. Oni ucząc się siebie w trakcie bycia ze sobą rozwijają również samych siebie. To jest właśnie idealne dopasowanie partnerskie i harmonia do której dążymy szukając „drugiej połowy swojej duszy”.

Uchylamy rąbka tajemnicy

Różnią nas podstawy. Przecież kobieta i mężczyzna od strony biologicznej są zupełnie inni, co jest faktem oczywistym. W inny sposób przeżywamy emocje i odmiennie odbieramy bodźce dostarczane nam przez otoczenie. Te fundamentalne różnice fizyczne i psychiczne są jednak niewystarczające, aby mówić o dopełnieniu dwójki osób. W dopasowaniu partnerskim potrzeba czegoś więcej. Tu właśnie jest czas na zacytowanie mojej babci: „gdy go spotkasz, będziesz wiedziała, że to on”. Myślę, że moja babcia nie rozumiała mechanizmów kierujących tym procesem. Ja dziś natomiast wiem, że ten magnetyzm wynika z wewnętrznej potrzeby bycia stymulowanym do rozwoju siebie samego, co w efekcie ma zaowocować kojącym dopełnieniem. Podobieństwa amortyzują wszystkie troski, kłopoty i nieporozumienia, które są nieuniknione. Jednak to różnice prowadzą do poczucia błogiej jedności.

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments